Bad Girls Don't Die

Bad Girls Don't Die

poniedziałek, 7 lipca 2014

1 część rozdziału 19

J-
Pchnąłem ją całą moją wagą, będąc złym.
Czułem nadchodzącą erekcje. Kiedy miałem zamiar dotrzeć do jej pasa przemówiła.
-Jason, nie rób tego o czym myślisz.-powiedziała starając się uwolnić, na darmo.
-Co mam na myśli?-warknąłem.
Podniosła nogę i wyjęła coś z buta.
Poczułem coś mocno zaokrąglone tuż nam biodrem, nie mogłem się pomylić, to był mały pistolet.
-Nie waż sie myśleć, że nie wiem jak tego używać.-
Powoli cofnąłem się, a Sophie nadal trzymała pistolet wycelowany tym razem w mój żołądek.
-Zostaw mnie Jason.-
Zamknąłem oczy.-Przepraszam.-i zacząłem się oddalać.
Miałem już skręcić za róg, kiedy usłyszałem jej krzyk.
Odwróciłem się i zobaczyłem odjeżdżający czarny samochód. Czarny Marcedes-Benz G550. Samochód Phila.
To była moja wina.Wciągnąłem ją w to, a teraz ona jest w niebezpieczeństwie.

Deena's POV
Sophie wyszła porozmawiać przez telefon z McKyala.
Sophie chciała z powrotem Lily w mieście. Zdała sobie sprawę, że to co przydarzyło się Rue, przydarzyło się jej a ona nie chce żyć z tym że zostawiła Lily, kiedy obiecała jej co innego. Albo nie chce żeby Lily była na nią zła.
Mój telefon zaczął dzwonić.
Uśmiechnęłam się, kiedy usłyszałam swój dzwonek-"Wanted" Hunter Hayes
Uśmiech nie trwał długo kiedy zobaczyłam kto dzwoni. Jason. Sophie była zła na niego. Przez to, że Jason przeniósł ją do rozmowy, można przez to tylko czekać na kłopoty.
Westchnęłam i odebrałam.
-Czego chcesz Jason?-
-Sophie ona była po prostu zabrana.-słyszałam jego spieszący się głos.
-Co?-
-Phil jego banda...chwycili ją i..-
-USPOKÓJ SIĘ, GDZIE JESTEŚ?!-krzyknęłam na niego.
Wszyscy w poczekalni spojrzeli na mnie.Wstałam i wyszłam przez drzwi.
-Przed szpitalem, obok mojego samochodu.-
Rozejrzałam się i zobaczyłam go pochylonego nad swoim samochodem.
-Zaraz tam będę.-odłożyłam słuchawkę i pobiegłam próbując nie poślizgnąć się na lodzie, który powstał ostatniej nocy.
Dotarłam do niego.
-O czym mówiłeś?-zapytałam.
Rozmawiałem z Sophie i mieliśmy małą sprzeczkę, ona odeszła i ja poszedłem w innym kierunku i kiedy tylko odszedłem usłyszałem jej krzyk i zobaczyłem odjeżdżający samochód Phila.-powiedział wszystko na jednym wdechu, próbując mi to wyjaśnić.
-Cholera.-powiedziałam i wybrałam numer Jane.
Byłam tu jedyną. Sophie poprosiła Kenzie żeby została w domu z Nickym a Jane z Andi postanowiły też zostać w domu.
-Halo? Czy Rue...-
-Nie chodzi o Rue, tylko o Sophie.-
Jason spojrzał na mnie a potem szepnął 'Rue?'
Machnęłam ręką.
-Co z nią?-
-Phil ją zabrał.-
-Kurwa, KENZIE CHODŹ ANDI ZOSTAŃ TUTAJ Z NICKYM.-usłyszałam jej krzyk. 
-Kenzie i ja niedługo będziemy.-
-Ok, pa.-
Jane rozłączyła się.
-Rue?-Jason zapytał zdezorientowany.
-I tak nie wiesz.-marudziłam
-Czy to ona została postrzelona?-
-Tak.-
-Czy jesteś częścią..-
-Tak.-przerwałam mu.
Jason złapał mnie za ramię.-TO WY POSTRZELILIŚCIE MI BRATA!-krzyknął.
-Nie zabiliśmy Alex'a.-powiedziałam odciągając jego rękę ode mnie.
-Więc kto?-krzyknął.
-Riley.-odpowiedziałam.
-Jak ci się...-
-Widziałam, próbowałam go powstrzymać.-przerwałam mu ponownie.
-Dlaczego próbowałaś go pow...-
-Ponieważ.-powiedziałam odchodząc.
Łzy zaczęły formować się w moich oczach. Sophie nie była jedyną, która straciła chłopaka. Tak ja sobie z tym lepiej poradziłam, ale nie ona jedyna.
Alex został postrzelony bo wiedział kto jest w 427 ale nie poddawał się. Nie poddawał się ze względu na mnie. Wiedział i myślę, że to trzymało nas sekret przez tak długo. Alex prowadził śledztwo, po śmierci Alexa zaczęłyśmy się ukrywać, a po śmieci Max'a zniknęłyśmy. Z mapy. Przez chwilę myślałyśmy że na zawsze, ale wiedziałyśmy, że tak nie może być.
-DEENA CZEKAJ.-krzyknął Jason biegnąc za mną. 
-Co?-odwróciłam się do niego.
Zatrzymał się.-Czemu płaczesz?-
-Ty po prostu mnie nie pamiętasz?-zapytałam.
-Co...-
-BYŁAM DZIEWCZYNĄ ALEX'A PRZEZ ROK!-krzyknęłam.
Jason;owi otworzyły się usta a oczy pokazywały, że pamiętają mnie.
-CHRONIŁ NAS PRZEZ ROK! CHRONIŁ 427 PRZEZ ROK I JA BYŁAM Z NIM PRZEZ ROK! I...-przestałam bo szloch wstrząsnął moim ciałem.
Czułam jak ramiona Jason'a owijają się wokół mnie. Pozwoliłam sobie też go przytulić. Pachniał jak Alex-przestań Deena przestań. Krzyczałam na siebie. On nie jest Alex'em. I jest Sophie nie mój. 
-Deena.-usłyszałam szept.-Jest w porządku.-
-Jest?-wymamrotałam.
-Tak, już go nie ma, ale jest teraz w lepszym miejscu.-
-Jak jest z tobą wszystko w porządku skoro go już nie ma?-
-Nie jest. Ale go już nie ma i nie mogę z tym nic zrobić.
-Co zamierzasz zrobić?-
-Więc najpierw odzyskamy Sophie, a potem mam zamiar zamordować tyłek Riley'a. Jego i całą jego grupę. Co sprowadza się do tego dlaczego nie zabiliście Riley. On zranił kogoś ty...-
-Bo tak. Najpierw chciałam sprawić żeby cierpiał, ale tak długo się ukrywaliśmy...-
-Sophie jest w 427?-zapytał.
-Myślę, że ona sama chciałaby ci powiedzieć jak jest z nami połączona. Więc nie mnie to mówić.-powiedziałam.
-Mam zamiar porozmawiać z John'em a potem mam zamiar wziąć swój gang i pojedziemy znaleźć Sophie. Z wami.-
Jane zatrzymała się w samochodzie.
-JEŚLI SOPHIE BY WAS TERAZ ZOBACZYŁA ZAMORDOWAŁA BY CIĘ.-krzyknęła Jane.
Spojrzałam na Jane i też zaczęłam na nią krzyczeć.
-Zaraz ty płakałaś, sorki.-powiedziała wyskakując z samochodu.
-To nie ma znaczenia.-wymamrotałam.
-Mam zamiar wziąć moją grupę,a potem jedziemy szukać Sophie, w porządku?-zapytał.
-Ok.-powiedziałam a on odszedł.
-On wie? POWIEDZIAŁAŚ MU?-powiedziała Kenzie.
-Wie?-
-Że jesteśmy w...-zatrzymała się.-427-dokończyła szeptem.
-JEGO BRATEM BYŁ ALEX, ALEX WIEDZIAŁ! MUSIAŁ WIEDZIEĆ CO NA PRAWDĘ STAŁO SIĘ Z ALEX'EM!-krzyknęłam na Kenzie.
-Od kiedy rozmawiasz z shots?-wymamrotała Kenzie.
Kenzie i ja nigdy się nie dogadywałyśmy. Zawsze było jakieś napięcie pomiędzy nami, ale staramy się być ponad to dla Sophie.
-O kiedy Sophie została porwana!-krzyknęłam.
Jane westchnęła.-PO PROSTU SIĘ ZAMKNIJCIE! Musimy znaleźć Sophie. A nie siedzieć tu i kłócić się jak 2 letnie dzieci!-
-Dobra, chodźmy znaleźć Soph.-powiedziałam.
__________________
Strasznie przepraszam, że nie było tak długo rozdziału. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, dodaje ten rozdział na 2 części żebyście dostały go szybciej :) druga część powinna być do końca tego tygodnia.
Proszę dodawajcie komentarze i wyrażajcie swoją opinie to dla nas bardzo ważne. Właśnie przez komentarze które dodawałyście kiedy rozdział itp. po przeczytaniu ich od razu przetłumaczyłam dla Was ten kawałek.
Ps. Jest na pewno masa błędów.
I miłych wakacji :)))
@Solo_Anima






27 komentarzy:

  1. ndnsjfnsnfwj zajefajne

    OdpowiedzUsuń
  2. Jason wieee omg czekam na następną część -D (cyklopie oko)

    OdpowiedzUsuń
  3. cubucxrcibinigyct brak slow <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. ★.★ kocham

    OdpowiedzUsuń
  5. To dzisiaj miała być ta część rozdziału ?

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy ta 2 część rozdziału ?

    OdpowiedzUsuń
  7. No wiesz co należy ci się foch następny tydzień już się zaczął... nie składa się obietnic których nie możemy doczymać. ŻEGNAJ !

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne czekam na nexta...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super opowiadanie! Czekam z niecierpliwością na następną część rozdziału <3 xoxo

    OdpowiedzUsuń
  10. " do konca tego tygodnia " tsaa

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak cię znajdę to ci zabije ! Ale i tak cię lubie !
    A tak po za tym specjalnie dla cb kupie sb glock'a i to 19 a nie 17 więc się buj...żartuje nadal czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pomysł zrób zakładkę z bohaterami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią bym to zrobiła tylko nie jestem dobra w sprawach graficznych :D

      Usuń
    2. Ok :) troche szkoda bo chciałam wiedzieć jak mniej więcej wyglądają dziewczyny

      Usuń
  13. Zapraszam do siebie revenge-jbfanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie chcę się narzucać ani nic bo moich komentarzy pod tym postem jest chyba z tysiąc... więc mam pytanie kiedy mniej więcej bd kolejna część tego cudownego rozdziału ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochanie wróć

    OdpowiedzUsuń
  16. Serce mi się kraja kiedy bd next ? Plisss dodaj

    OdpowiedzUsuń
  17. IMPOSSIBLE
    http://ride-fast-love-slowly.blogspot.com/
    - Valentine, zaczekaj.- usłyszałam za sobą znajome wołanie i już po chwili mój najlepszy przyjaciel szedł obok mnie, szeroko uśmiechając się.
    - Co się stało, że tak się szczerzysz Jake?- spytałam rozbawiona twarzą blondyna.
    - Załatwiłem Ci wyścig wszechczasów!

    BLOG NIE JEST MÓJ TYLKO NALEŻY DO MOJEJ ZNAJOMEJ JUXX. GORĄCO ZAPRASZAM NAPRAWDE WARTO NARAZIE JEST MAŁO ROZDZIAŁÓW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  18. UWAGA! Bez hejtów proszę, tak? Prawdopodobnie już rozdziały się nie będę pojawiać, bo brak czasu, chyba, że nasz nowa tłumaczka zdecyduje się prowadzić bloga sama i kogoś znaleźć, na razie Werka nie doda drugiej części :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dwójka młodych ludzi,zagubionych na świecie.
    Próbują naprawić swoje błędy i żyć na nowo.
    Czy uda im się przetrwać? Czy życie będzie kładło im kłody pod nogi?
    Zapraszam na :http://givemelovelikeneverbeforey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń